<
Postać Miesiąca


Cytat Miesiąca

Świetnie, wychodzi na to, że ma ochotę na radosne mordy. I to nie w sensie mordy, że pyszczki, tylko takie mordy, że game over . - Clupea.




SKRÓTY DLA STAD





 Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
Norka Jesiennego Deszczu
Autor Wiadomość
Akira 
Informator
Jesienny Deszcz



Karta Postaci

Płeć: Suka
Wiek: 2 Lata 8 miesiący
Rasa: Owczarek Australijski
Stado: z Pustyni

Miłość: Mamo, pomóż, proszę, chciałabym iść spać. Jestem już półżywa, nie mam siły stać. Spotkałam Odmieńca, co urzekł mnie wielce, pokazał mi uśmiech i skradł moje serce. {Murcielago}
Rodzina: Raven, Abaddon [córki]; Demon, Kiwi [synowie]
Cieczka: 8-15
Ciąża: ---
Kości: 50
Choroba: ------
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Poziom Zaklęć: nie poznany jeszcze
Dodatkowe informacje

Dołączyła: 04 Gru 2016
Posty: 128
Wysłany: 2017-06-18, 20:11   
   Multikonta: Shaenathi, Viviane, Haina


Wszystko działo się tak szybko, brzuszek zwiększył swoją objętość, a w dodatku czuła kopnięcia. Cały czas trzymała się blisko Murcia, ale czując się dziwnie, tak jakby zaraz miało coś się stać szybciutko wróciła do swojej jamki. Problemem okazało się dla niej wejście, musiała wpierw delikatnie rozkopać je - ale nie było to szczególnie ciężkie czy oporne. Oddychała znacznie szybciej niż zwykle, pierwszy raz była w takiej sytuacji.. dzieci, już niedługo ujrzą światło dzienne! Podeszła do strumyka aby napić się z niego wody. Obawiała się jednak, że młode jak nieco podrosną mogą wpaść tam i coś sobie zrobić. Koniecznie więc będzie musiała poprosić ukochanego kundelka by przeturlał kamyczek tak, by strumyk nie zagrażał młodym, a wciąż można było się z niego napić. Poprawiła swoje legowisko na tyle, by nie musiała z niego wstawać na razie.. ułożyła się w miarę wygodnie i dychała. Miała nadzieję, że Murciak zauważy, że się zmyła.. tak się biedna wystraszyła, że zapomniała mu powiedzieć!
 
 
   Podziel się na:     
Damon
Szczeniak
Jestem mocą, której nikt nie zwycięży.



Płeć: Pies
Rasa: Coś owczarkowatego
Stado: z Pustyni

Rodzina: Akira [m.] Murcielago [o.] Abaddon [r.] Raven [r.] Kiwi [r.]
Dodatkowe informacje

Wiek: 17
Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 68
Wysłany: 2017-06-18, 20:15   
   Multikonta: Arjus, Bezimienna


Halo, halo. Tam gdzie siedział było ciemno, ciasno, a na dodatek coś mu strasznie szumiało i trzęsło. Z tych nerwów zaczął się rozpychać jeszcze bardziej, nie zwracając uwagi na to czy kopie swoje rodzeństwo po głowie, czy też obmacuje mamę od środka. Chciał zrobić sobie po prostu trochę miejsca. Trochę dużo miejsca. W końcu był dużym pieskiem, a jakim zajebistym! Zasłużył na cały brzuszek only dla siebie.
 
   Podziel się na:     
Murcielago 
Łowca
Żyję chyba sobie sam na złość.



Karta Postaci

Płeć: Pies
Wiek: 5 lat 6 miesięcy
Rasa: kundel
Stado: z Pustyni

Miłość: Akira.
Rodzina: potomstwo: Abaddon, Demon, Kiwi, Raven (m. Akira)
Znaki Szczególne: charakterystyczny kolczyk, blizna po lewej stronie ust, pająk z cyfrą 5 wypalony na prawym udzie, spora blizna na prawej przedniej łapie (przedramię)
Kości: 30 kości
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Dodatkowe informacje

Wiek: 25
Dołączyła: 12 Sty 2016
Posty: 1544
Wysłany: 2017-06-18, 20:18   
   Multikonta: Nicpoń, Belphegor, Nyks, Megara, Shannara, Pandora, Xaert


Ba, że Murciak zauważył! Rzucił się zaraz za nią i nawet pomógł jej rozkopać nieco wejście do jaskini, bo ejże - miałby pozwolić damie kopać? I to, jakby nie patrzeć, damie ciężarnej? Radość, że zostanie ojczulkiem napawała jego stare serce zarówno radością, jak i pewnymi obawami, że nie sprosta ciężkiemu zajęciu wychowania. Kiedy Akira znalazła się w jamie wpełzł zaraz po niej.
- Wszystko dobrze, jestem przy tobie. - Próbował ukoić jej nerwy, chociaż sam wewnątrz cały aż buzował. Oczywiście - jak to Murcielago - nadrabiał pokerową twarzą oraz przygarbioną z odruchu, aczkolwiek wcale niespiętą, postawą. Nadrabiał miną. Tego jednego się na szczęście nie wyzbył; pewne umiejętności zostają na zawsze.
- To... Już? - spytał.
Cholera, jasne, że nie wiedział! Pierwszy raz asystował kobiecie przy porodzie, nie miał stażu w zawodzie akuszerki ani nawet nie widział na oczy szkoły rodzenia! Nie oczekujcie więc po nim cudów!
- Potrzeba ci czegoś? Wody? Mięsa? - urwał, rozglądając się dookoła. Może powinien zamknąć dziób? - Ciszy...? - dodał szeptem, pokornie zwieszając czerep.
_________________


głos: Maciej Maleńczuk

 
 
   Podziel się na:     
Damon
Szczeniak
Jestem mocą, której nikt nie zwycięży.



Płeć: Pies
Rasa: Coś owczarkowatego
Stado: z Pustyni

Rodzina: Akira [m.] Murcielago [o.] Abaddon [r.] Raven [r.] Kiwi [r.]
Dodatkowe informacje

Wiek: 17
Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 68
Wysłany: 2017-06-18, 21:32   
   Multikonta: Arjus, Bezimienna


I nagle coś się zadziało. Usłyszał... jakieś dziwne coś. Bardzo przytłumione, niewyraźne, ale było. Jakby czyjś głos. Taki przyjemny, chciało się go słuchać dalej. Demonek niewiele myśląc, zaczął się niemiłosiernie wiercić i kręcić - jeszcze bardziej niż poprzednio, jakby chcąc dać do zrozumienia, że cokolwiek tam się dzieje ma nie przestawać. Ten dźwięk działał trochę kojąco, a jednocześnie dawał poczucie większego bezpieczeństwa. Chciał ciągle to słyszeć. Halo, mamo, słyszysz? Powiedz tacie, żeby nie przestawał gadać! Powiedz mu! No powiedz!
Kop, kop, kop. Wiercu, wiercu, wiercu.
Usłysz mój głos!
Domyśl się, czego od ciebie chcę!
Albo wypuść mnie stąd, to sam powiem!
 
   Podziel się na:     
Akira 
Informator
Jesienny Deszcz



Karta Postaci

Płeć: Suka
Wiek: 2 Lata 8 miesiący
Rasa: Owczarek Australijski
Stado: z Pustyni

Miłość: Mamo, pomóż, proszę, chciałabym iść spać. Jestem już półżywa, nie mam siły stać. Spotkałam Odmieńca, co urzekł mnie wielce, pokazał mi uśmiech i skradł moje serce. {Murcielago}
Rodzina: Raven, Abaddon [córki]; Demon, Kiwi [synowie]
Cieczka: 8-15
Ciąża: ---
Kości: 50
Choroba: ------
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Poziom Zaklęć: nie poznany jeszcze
Dodatkowe informacje

Dołączyła: 04 Gru 2016
Posty: 128
Wysłany: 2017-06-18, 22:34   
   Multikonta: Shaenathi, Viviane, Haina


Była szczęśliwa, że jej pomógł.. ale nie oczekiwała by zastąpił ją w trakcie porodu. Małe też nie dawały jej zbytnio powodów do radości. Kręcąc się tak bardzo czuła się jakby miała zaraz zwymiotować. Więc tylko zamknęła oczy, mocno je zacisnęła, a jej mordkę wykrzywił grymas niezadowolenia..
- Wody, proszę.. daj mi wody. - Czuła taką wielkie pragnienie, mimo że przed chwilą piła. Właśnie! Kamień! Wiedziała, że dzieci chcą iść.. więc starała się przeć, jakoś im w tym dopomóc. Była niewprawiona i nieco się stresowała..
- Mógłbyś proszę potem.. ale potem, zatkać nieco tą dziurkę by woda mniej leciała? - Spojrzała na niego, oczy jej błyszczały od łez, ale nie chciała płakać..
- Może.. będziesz do nich mówił? - Tak jakoś wypaliła.. słyszała bowiem kiedyś, że w przypadku jej wcześniejszej znajomej pomagało.
 
 
   Podziel się na:     
Abaddon
Szczeniak
Biednemu zawsze piach w oczy i chuj w dupę



Płeć: Suka
Wiek: nienarodzona
Rasa: kundel
Rodzina: Murcielago (o.), Akira (m.), Raven, Demon, Kiwi (r.)
Kości: 50
Wiek: 17
Dołączył: 15 Cze 2017
Posty: 37
Wysłany: 2017-06-18, 22:40   
   Multikonta: Castiel, Jaroszek


Dobra, yolo, kochani. Czas wyjść, dzieciakom się śpieszy zobaczyć świat, objechać Europę, popatrzeć na palenie czarownic. Ogólnie to wszystko brzmi zajebiście, ale najpierw to trzeba się wydostać z tego ciasnego, choć ciepłego miejsca. Toteż jeszcze nienazwana, dupobura sunia uznała, że zrobi pierwszy krok i zaczęła się przepychać w stronę światła.
Poród ogólnie trwa, jest bolesny, niewygodny, a tu taka Akira to musi jakąś czwórkę tak urodzić. No ale chciała, to ma. Zresztą, to tylko pierwszy etap i nie on jest najgorszy. Teraz będą się musieli z nimi użerać i utrzymać w miejscu.
No i pierwsze na świat przyszło do dupobure, niepodobne do nikogo, jakby z innego ojca. Choć pewnie coś po przodkach się odziedziczyło albo to taka mieszanka wybuchowa.
Zapewne Akira już zdążyła ją oporządzić, tak pomijając ten nieistotny fakt, małe gówienko powoli się doczłapało do jej brzucha. W końcu tu było tak cholernie zimno. Chyba jednak odpuści sobie zwiedzanie Europy, wraca tam, skąd przyszła.
Mała złapała za sutek i po prostu zaczęła ssać, tak instynktownie, ot.
_________________
 
   Podziel się na:     
Damon
Szczeniak
Jestem mocą, której nikt nie zwycięży.



Płeć: Pies
Rasa: Coś owczarkowatego
Stado: z Pustyni

Rodzina: Akira [m.] Murcielago [o.] Abaddon [r.] Raven [r.] Kiwi [r.]
Dodatkowe informacje

Wiek: 17
Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 68
Wysłany: 2017-06-18, 22:53   
   Multikonta: Arjus, Bezimienna


O, kolejny głos. A raczej jakieś niewyraźne coś, co było słychać tam w środku. Było równie przyjemne jak poprzednie, jednak... tamto coś podobało mu się o wiele bardziej. Dochodząc do wniosku, że chyba tak się niczego nie doprosi, postanowił opuścić bezpieczną grotę. Może i robiło się coraz luźniej, ale co z tego skoro nie mógł słyszeć fajnych dźwięków, bo nikt nie wiedział o co chodzi? On sam też nie, ale wiedział, że chciał tego więcej.
Tak więc w ślad za siostrą wypełznął na zewnątrz, gdzie już od pierwszych sekund nie spodobało mu się ani trochę. Było mu zimno, ktoś go ciągle macał czymś mokrym... Zdenerwowany całą sytuacją zaczął wydawać z siebie jakieś piski, czy coś na ten kształt licząc na to, że wszystko ustanie. I owszem - mokre coś sobie poszło, ale dalej czuł, że mu piździ. Na dodatek nie widział, ledwo co słyszał, jedyne co mógł to pełzać przed siebie. I tak też uczynił. Ale nie na długo, bo po pierwsze - zmęczył się, a po drugie - wpadł na coś. To coś było małe, mokre i obślizgłe. Aż nim wzdrygnęło, chociaż pewnie to bardziej z zimna. Z gracją godną słonia ominął to coś i chwilę później wpadł na kolejnego cosia. To było ciepłe, miękkie... I jakieś takie wypukłe? Złapał to w pyszczek i zaczął ssać, aż mu poleciało coś do pyszczka. Zdziwił się, ale ciągnął dalej. Dobre było, ciepłe na dodatek. I od boku grzało go coś, co było mokre i obleśne. Nieważne, ważne że miał choć trochę cieplej.
 
   Podziel się na:     
Kiwi
Szczeniak
Dodo dodo dodo, a kiwi kiwi kiwi



Płeć: Pies
Wiek: nienarodzony
Rasa: kundel z widmem aussie
Stado: z Pustyni

Kości: 50
Punkty Życia: 100/100

Poziom Many: 100/100
Poziom Zaklęć: nie poznany jeszcze
Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 9
Wysłany: 2017-06-19, 00:14   
   Multikonta: Nayo i przyjaciele


Nie żeby mu się śpieszyło na świat, przecież tutaj nie musiał nic robić, było ciepło, przyjemnie, przytulnie, miło... ciasno. No właśnie, jeszcze do niedawna warunki lokalowe były idealne, a od jakiegoś czasu nawet łapek nie dało się całkowicie wyprostować bez kopania rodzeństwa. A gdy już zaczęło się robić miejsce, bo dwie sztuki znalazły się na zewnątrz... głupio było przerywać desant, szczególnie gdy było się następnym w kolejce. Tak, tak, nie zaprze się teraz łapkami, bo przecież tutaj mu dobrze. A co z duszą odkrywcy? Przez takich jak on ludzie by nie wyszli z jaskini i nie wynaleźli koła.
W ślad za poprzednią dwójką wypełzł i momentalnie pożałował. Tu było po prostu źle. Za zimno, zbyt nieprzyjemnie, zbyt wiele niezrozumiałych bodźców. Niestety było już zbyt późno na odwrót, pozostawało tylko pełznąć do przodu, rozpychać się łapkami jak dzikus, bo akurat upatrzył sobie miejsce między rodzeństwem. A że pragnął go najmocniej na świecie (bo ciepło i te sprawy) to całą kluskową energię włożył w próby wciśnięcia się między nich zapominając chwilowo o tym, że i jeść by się przydało.
_________________
 
   Podziel się na:     
Raven 
Szczeniak



Karta Postaci

Płeć: Suka
Wiek: mały maluszek
Rasa: istna mieszanka - aussie x kundel
Stado: z Pustyni

Rodzina: Akira [m.], Murcielago [o.], Abaddon, Demon, Kiwi [r.]
Znaki Szczególne: urok osobisty, ha!
Dodatkowe informacje

Dołączyła: 15 Cze 2017
Posty: 8
Wysłany: 2017-06-19, 17:48   
   Multikonta: Irisele, Cerin, Ireyasu, Wrzask


Przyszła na świat ostatnia, jako mała, brązowa kulka z białą piersią i łapkami. Rodzeństwo pchało się niemiłosiernie i ona - ta najsłabsza - ostatkiem sił wydostała się na zewnątrz, by od razu podnieść alarm i swoim piskiem oznajmić, że już tu jest i nigdzie nie utknęła. Po wygłoszeniu całej swojej arii, zamilkła teatralnie, spuszczając łebek. Instynktownie podpełzła do brzucha mamy, zderzając się pyszczkiem ze zgrabną dupeczką Demona. Zrobiła koślawy unik i zassała się gdzieś z boku, o.
_________________
Galeria
 
   Podziel się na:     
Murcielago 
Łowca
Żyję chyba sobie sam na złość.



Karta Postaci

Płeć: Pies
Wiek: 5 lat 6 miesięcy
Rasa: kundel
Stado: z Pustyni

Miłość: Akira.
Rodzina: potomstwo: Abaddon, Demon, Kiwi, Raven (m. Akira)
Znaki Szczególne: charakterystyczny kolczyk, blizna po lewej stronie ust, pająk z cyfrą 5 wypalony na prawym udzie, spora blizna na prawej przedniej łapie (przedramię)
Kości: 30 kości
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Dodatkowe informacje

Wiek: 25
Dołączyła: 12 Sty 2016
Posty: 1544
Wysłany: 2017-06-20, 11:45   
   Multikonta: Nicpoń, Belphegor, Nyks, Megara, Shannara, Pandora, Xaert


Skinął głową.
- Oczywiście. Zaraz wracam.


* * *


Okej, tak więc zanim Murcielago skołował jakąś łupinę po żółwiu, w której nazbierał wody; zanim przesunął ten kamień, który widocznie okazał się cięższym niż wskazywały na to pozory; zanim w końcu powrócił do Akiry, gotów rozmawiać z jej brzuchem... młode przyszły na świat. A ten stary patałach to przegapił, psiakrew! Najważniejszy, najbardziej istotny moment w jego życiu, a on - jakby nigdy nic - znajduje się w innym miejscu. Kiedy jednak podszedł bliżej i ujrzał ich miot, cała złość wymierzona w samego siebie przepadła. Ułożył ostrożnie skorupę wypełnioną wodą obok Akiry, tak, aby mogła sięgnąć, jeśli byłaby taka potrzeba. Oczywiście był gotów jej pomóc, gdyby to okazało się wyzwaniem dla umęczonej samicy.
- Jesteś wielka. Piękna gromadka. Nasza gromadka - szepnął niedaleko uszka aussie, czule liznąwszy ją w bok pyszczydła. - Potrzeba Ci jeszcze czegoś? Może zapolować, przynieść jakiś skór do okrycia? - zaoferował.
Cóz, nie mógł oderwać spojrzenia od szczeniąt. Pokochał je jeszcze zanim się urodziły. Teraz jednak ta miłość zdawała się wręcz zahaczać o niebezpieczną obsesję. Na szczęście z głową Murciela wszyskto w porządku, więc nie wyrządzi im żadnej krzywdy; ba, przeciwnie! Bronić będzie chociażby za cenę własnego życia. Dla tych, których kochał, gotów był wszak do największych nawet poświęceń.
- Zastanawiałaś się już, jak je nazwiemy? - spytał, niepewnie podsuwając się bliżej potomstwa.
Nigdy nie miał do czynienia z tak młodymi istotkami. Bał się, że jest w stanie uszkodzić ich maleńkie organizmy chociażby oddechem: zbyt ciepłym, zbyt gwałtownym, zbyt mocnym. Przyglądał się więc szczeniętom, leżąc sobie obok tak, iż pomiędzy jego ciałem, a osobą Akiry, znajdowała się przestrzeń zajmowana przez młode.
- To ja, wasz tatuś - szepnął, wodząc spojrzeniem po puchatych kulkach.
W porządku, zdawał sobie sprawę, iż są najpewniej zbyt młode, by zrozumieć. Ale... CHOLERA, TO BRZMI TAK DUMNIE! Aż chce się powtarzać, raz za razem, potem kolejny. Uśmiechnął się szeroko i ciepło, jak chyba jeszcze nigdy dotąd.
W końcu miał rodzinę.
_________________


głos: Maciej Maleńczuk

 
 
   Podziel się na:     
Damon
Szczeniak
Jestem mocą, której nikt nie zwycięży.



Płeć: Pies
Rasa: Coś owczarkowatego
Stado: z Pustyni

Rodzina: Akira [m.] Murcielago [o.] Abaddon [r.] Raven [r.] Kiwi [r.]
Dodatkowe informacje

Wiek: 17
Dołączył: 16 Cze 2017
Posty: 68
Wysłany: 2017-06-20, 12:23   
   Multikonta: Arjus, Bezimienna


Delektował się mlekiem matki prawie zasypiając, gdy tu nagle jakieś coś drugie obślizgłe mu się wpychać zaczęło na miejsce, które sobie ugrzał i gdzie było mu dobrze. Niezadowolony całą sytuacją przerwał ssanie, odsunął się delikatnie na bok i wydał z siebie dość głośny, niezbyt przyjemny dla ucha pisk. Mówił przez to "ej, gnojek! co ty sobie wyobrażasz?! to moje miejsce, spieprzaj mi stąd bo zaraz się do ciebie dobiorę!". Już nawet chciał się zabrać do spełniania gróźb, przez branie w pysk łapki tego obślizgłego czegoś... gdy nagle poczuł zderzenie ze swoją dupą.
NO ON TU NIE WYCZYMIE I ROZSADZI TE COSIE CO TU SĄ RAZEM Z NIM.
Znowu zaczął piszczeć, pełzając w kółko jak ta sierota, która nie wie do kogo ma się pierwsza dobrać. Stanowczo nie lubił tego miejsca, nie lubił tych wszystkich pokrak, które leżały razem z nim. Co one sobie myślały? Że mogą tak wpadać na biednego Demona, wpychać się na jego miejsca i nie zaznają żadnych konsekwencji? Nie, nie, nie. Niech on tylko podrośnie, to zrobi im z dupy jesień średniowiecza. Za te wszystkie kopniaki, za wpychanie się. Zasłużyły.
Dalej tak pełzał wokół własnej osi, wydając z siebie piski, aż tu nagle usłyszał coś bardzo fajnego, przyjemnego dla ucha. Co prawda była to bardzo przytłumione, ale dalej fajne. Podobało mu się. Zaczął pełznąć w stronę tego tegsia. Szło mu to bardzo mozolnie i opornie, ale w końcu się udało. Trafił na coś miękkiego, co wydawało fajne dźwięki. Wtulił się w łapę ojca, obrażony na cały świat. To znaczy na matkę i rodzeństwo. Może tatuś będzie fajniejszy i da mu mleko, i wolną przestrzeń, której potrzebuje.
 
   Podziel się na:     
Akira 
Informator
Jesienny Deszcz



Karta Postaci

Płeć: Suka
Wiek: 2 Lata 8 miesiący
Rasa: Owczarek Australijski
Stado: z Pustyni

Miłość: Mamo, pomóż, proszę, chciałabym iść spać. Jestem już półżywa, nie mam siły stać. Spotkałam Odmieńca, co urzekł mnie wielce, pokazał mi uśmiech i skradł moje serce. {Murcielago}
Rodzina: Raven, Abaddon [córki]; Demon, Kiwi [synowie]
Cieczka: 8-15
Ciąża: ---
Kości: 50
Choroba: ------
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Poziom Zaklęć: nie poznany jeszcze
Dodatkowe informacje

Dołączyła: 04 Gru 2016
Posty: 128
Wysłany: 2017-06-20, 12:31   
   Multikonta: Shaenathi, Viviane, Haina


Poród sam w sobie nie należał do najłatwiejszych, ale nie niepokojona samica dawała sobie doskonale radę. Instynkt macierzyński był u niej bardzo silny, właściwie od razu wiedziała co powinna zrobić. Czyściła swoje pociechy, zwłaszcza ich maleńkie pyszczki i przegryzała pępowinę. Pilnowała aby każde z nich bezpiecznie doczłapało do jej brzusia, a jeżeli jakiś miał problem to delikatnie go przenosiła. Gdy już wszystkie małe były na świecie troszkę bardziej się skuliła, aby dać im ciepło jakiego teraz potrzebują. Sama była bardzo zmęczona, więc wodę przyniesioną przez Murcia przywitała praktycznie od razu. Tak bardzo pić jej się chciało..
- Mógłbyś zapolować? Ja bardzo chętnie teraz troszeczkę odpocznę.. - Widać było zmęczenie malujące się na pyszczku aussie. Obserwowała go ze spokojem zastanawiając się jakby je nazwać.. nie miała bladego pojęcia. Jedno z młodych było tak uroczo ciapate na mordce, białe i brązowe.. Na myśl przyszło jej "Kiwi"..
- Właściwie to się nie zastanawiałam, ale tą kruszynkę - a właściwie malca nazwałabym Kiwi. - Delikatnie liznęła samczyka o którym była właśnie teraz mowa. - Co do reszty nie wiem.. jeszcze. - Ziewnęła cichutko i położyła się już całkowicie na posłaniu.
- Ah Muciu, jak to pięknie brzmi.. - Uśmiechnęła się, była najszczęśliwszą suczką świata. Wiedziała jednak, że nie może teraz usnąć.. w końcu kto jak nie ona będzie ich pilnował? W końcu po wyjściu z nory spotkają najgorszego wroga! - Kaktusa.
 
 
   Podziel się na:     
Raven 
Szczeniak



Karta Postaci

Płeć: Suka
Wiek: mały maluszek
Rasa: istna mieszanka - aussie x kundel
Stado: z Pustyni

Rodzina: Akira [m.], Murcielago [o.], Abaddon, Demon, Kiwi [r.]
Znaki Szczególne: urok osobisty, ha!
Dodatkowe informacje

Dołączyła: 15 Cze 2017
Posty: 8
Wysłany: 2017-06-20, 12:45   
   Multikonta: Irisele, Cerin, Ireyasu, Wrzask


Przyłożyła łapkę do brzucha mamy i oparła się na nim, żeby utrzymać lepszą równowagę i w ogóle. Nie chciała przecież odrywać się od tej naturalnej czynności, jaką było pobieranie mleka od matki. Może na początku nie było jej dobrze, jednak teraz, kiedy otaczało ją ciepło, rodzeństwo i przyjazne głosy rodziców, poczuła się miło i bezpiecznie. To było to, czego potrzebował taki mały szczeniak, po prostu.
Kiedy już zaspokoiła swoją pierwszą w całym życiu potrzebę, odsunęła pyszczek i czknęła cicho. Poczuwszy, jak jej brat odsuwa się bardzo niezadowolony i pełznie w inną stronę, zapiszczała, bo przecież ktoś mógł tego nie zauważyć i co wtedy, będzie miała jego życie na sumieniu. Miała nadzieję, że swoim alarmem uratuje go przed jakimś niebezpieczeństwem. Byłaby dobrym strażakiem, o tak.
A potem znowu zamilkła, westchnęła i wtuliła się w mamke. Koniec jej wielkiej kariery, no cóż.
_________________
Galeria
 
   Podziel się na:     
Murcielago 
Łowca
Żyję chyba sobie sam na złość.



Karta Postaci

Płeć: Pies
Wiek: 5 lat 6 miesięcy
Rasa: kundel
Stado: z Pustyni

Miłość: Akira.
Rodzina: potomstwo: Abaddon, Demon, Kiwi, Raven (m. Akira)
Znaki Szczególne: charakterystyczny kolczyk, blizna po lewej stronie ust, pająk z cyfrą 5 wypalony na prawym udzie, spora blizna na prawej przedniej łapie (przedramię)
Kości: 30 kości
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Dodatkowe informacje

Wiek: 25
Dołączyła: 12 Sty 2016
Posty: 1544
Wysłany: 2017-06-20, 12:47   
   Multikonta: Nicpoń, Belphegor, Nyks, Megara, Shannara, Pandora, Xaert


Poczuł, jak od łapy po całe ciało rozlewa się fala ciepła, gdy tylko jedno ze szczeniąt doczepiło się do niej. Cóz, lepiej niech nie szuka u niego mleka, bo z tego mógłby wyjść z niemałym uszczerbkiem na zdrowiu, niestety. Tak czy inaczej uśmiechnął się szeroko, delikatnie trącając nosem owe szczenię. Nie, nie faworyzował go. Po prostu czułość ze strony malca niejako pozwoliła mu się choć nieco przełamać oraz otworzyć. Przecież musiał posiadać jakiś instynkt, może nie macierzyński, ale ojcowski; coś, co podpowie, jak działać, aby dobrze działać. Masło maślane, ale cóż, czasami tak wychodzi.
Zaraz jednak przerzucił spojrzenie na Akirę, nadal uśmiechając się. Naprawdę był szczęśliwy. Szczęśliwy jak nigdy dotąd nawet nie śmiał marzyć, że będzie.
- A w tym tkwi demoniczna moc zjednywania innych. Demon, trochę groźnie, ale... Jakoś tak... - spuścił czerep, czując pewnego rodzaju zawstydzenie. JAK MÓGŁBY NAZWAĆ TAK WŁASNE DZIECKO?! Zastrzygł zaraz uchem, stwierdzając, że nazywanie potomstwa, które nazbyt wiele nie rozumie, może chwilkę zaczekać.
- Masz ochotę na coś konkretnego? Zając? Jakiś ptak? Rybka? - spytał, unosząc pokorne wejrzenie czekoladowych oczu na damę swego serca.
Tylko ciężko odchodzić, kiedy w domu tyle radości. Ciężko powiedzieć dziecku: ej, synek, puść łapę. Niemniej wiedział, że Akira musi dobrze się odżywiać: już nie tylko dla samej siebie, lecz i tej pociesznej gromadki, która kiedyś zwać ich będzie rodzicami.
_________________


głos: Maciej Maleńczuk

 
 
   Podziel się na:     
Akira 
Informator
Jesienny Deszcz



Karta Postaci

Płeć: Suka
Wiek: 2 Lata 8 miesiący
Rasa: Owczarek Australijski
Stado: z Pustyni

Miłość: Mamo, pomóż, proszę, chciałabym iść spać. Jestem już półżywa, nie mam siły stać. Spotkałam Odmieńca, co urzekł mnie wielce, pokazał mi uśmiech i skradł moje serce. {Murcielago}
Rodzina: Raven, Abaddon [córki]; Demon, Kiwi [synowie]
Cieczka: 8-15
Ciąża: ---
Kości: 50
Choroba: ------
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Poziom Zaklęć: nie poznany jeszcze
Dodatkowe informacje

Dołączyła: 04 Gru 2016
Posty: 128
Wysłany: Wczoraj 1:00   
   Multikonta: Shaenathi, Viviane, Haina


Prawie zasypiała na siedząco, ale słysząc jego słowa nieco się rozbudziła.. Odetchnęła głębiej spoglądając na szczeniaka, trwało to dość długo, więc Murciu dawno zadał jej pytanie. Ona sama nie wiedziała do końca czy chce by on odchodził. Zaraz wyciągnęła się i delikatnie łapiąc młode za kark przyciągnęła do siebie - co prawda nie tak jakby on chciał. Zaczęła go czyścić, czule wiodąc ozorem po jego futrze.
- Właściwie powiem Ci, że pasuje. Demon to niby groźne imię, ale mi się podoba. - Delikatnie się uśmiechnęła. Oczywiście sama nigdy nie będzie faworyzować dzieci, obiecała sobie już to daawno dawno temu.. Zastanowiła się w ciszy, na co miała ochotę.. co jej w sercu grało?
- Jakiegoś ptaka, ale nie tłustego.. - Położyła uszka po sobie, nie chciała mieć jakiś szczególnych wymagań.. bo wiadomo, że zanim znajdzie.. zanim co.. to trochę zajmie, a pewnie tak jak ona chciałby spędzać ten czas z młodymi. Później mogą przecież uciec w świat i co? Mogą przez długi czas ich nie widzieć albo tylko tak przelotnie.. na chwilkę..
- Oczywiście jeżeli chcesz zostać to ja poczekam.. mamy dużo czasu. - Ziewnęła po raz kolejny.
 
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




czo.pl - załóż darmowe forum już dziś!





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna





Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 7