<
Postać Miesiąca


Cytat Miesiąca

Świetnie, wychodzi na to, że ma ochotę na radosne mordy. I to nie w sensie mordy, że pyszczki, tylko takie mordy, że game over . - Clupea.




SKRÓTY DLA STAD





 Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 



Poprzedni temat «» Następny temat
Strumień
Autor Wiadomość
Arjus 
Zabójca



Karta Postaci

Płeć: Pies
Wiek: 2 lata i 2 miesiące
Rasa: Dog Niemiecki
Stado: z Ruin

Znaki Szczególne: Blizna za prawym uchem, triquetra na prawym udzie
Ciąża: Nie dotyczy.
Kości: 20
Choroba: Zapalenie ucha
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Dodatkowe informacje

Dołączyła: 26 Gru 2016
Posty: 569
Wysłany: 2017-06-18, 19:44   
   Multikonta: Bezimienna, Demon


O, proszę. I Arek uzyskał odpowiedź. Może nie do końca taką, jakby chciał... ale jednak była. Do miłości przecież nikogo się nie zmusi, a tym bardziej suki, która zachowuje się jak szczeniak. Udowodniła to przez nagłą chęć zabawy. Dog wywrócił teatralnie oczyma, ciężko wzdychając. Nie do końca wiedział jak ma zareagować. Przecież nie byli już małymi dziećmi, wypadałoby spoważnieć chociaż odrobinę. Już miał jej powiedzieć żeby się uspokoiła, kiedy nagle uświadomił sobie, że wtedy musiałby kontynuować rozmowę, a na to nie miał w tym momencie ochoty. Postanowił, że chwilę się z nią pobawi tylko po to, żeby zapomniała o czym rozmawiali. Pacnął ją delikatnie łapą w łeb, a następnie zaczął podgryzać bark. Przy okazji swoim ogonem obijał o jej tylną łapę.
_________________
 
   Podziel się na:     
Haina
Morderca
Co zrobisz, gdy zobaczysz tą mordkę?



Płeć: Suka
Wiek: Rok i 8 miesięcy
Rasa: Kooikerhondje
Miłość: Odeszła wraz z ostatnim oddechem zachodzącego słońca.
Rodzina: Gdzieś w świecie, część pewnie już jest dość stara. Siostry, bracia? Możliwe.
Znaki Szczególne: Biało-brązowa chusta z delikatnymi szarymi różami w rogach.
Cieczka: 1-7
Ciąża: Nie
Kości: 25
Choroba: ----
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Poziom Zaklęć: nie poznany jeszcze
Dodatkowe informacje

Dołączył: 23 Lut 2017
Posty: 93
Wysłany: 2017-06-18, 23:57   
   Funkcje: Mistrz Gry;
   Multikonta: Akira, Shaenathi, Viviane, Aredian


Nie byli aż tak starzy! W końcu życie to nie tylko powaga, obowiązki i bycie smutnym. Czasami trzeba się pobawić, czy to z kimś czy to z własnymi szczeniakami.. Z początku myślała, że nie da się zaczepić, a tu proszę! Szczerzyła swoje ząbki próbując go łapać za łapy, jak i pyszczek. To nie było proste, ale chociaż w miarę słodkie. W pewnym momencie odskoczyła od niego i widocznie pochłonięta zabawą skoczyła na niego. Na jego karczycho, złapała jego uszko i miętoli.
- Mój, móóóój Areczek. - Merdała ogonem, oj lubi go no.!
 
   Podziel się na:     
Arjus 
Zabójca



Karta Postaci

Płeć: Pies
Wiek: 2 lata i 2 miesiące
Rasa: Dog Niemiecki
Stado: z Ruin

Znaki Szczególne: Blizna za prawym uchem, triquetra na prawym udzie
Ciąża: Nie dotyczy.
Kości: 20
Choroba: Zapalenie ucha
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Dodatkowe informacje

Dołączyła: 26 Gru 2016
Posty: 569
Wysłany: 2017-06-19, 19:44   
   Multikonta: Bezimienna, Demon


Racja. Może i nie byli aż tak starzy, ale w wieku szczenięcym również się nie mieścili. Powinni zachować chociaż odrobinę powagi, by zastanowić się jak odzyskać wspomnienia suczki. Jedno już mieli – była w tym samym miejscu co on i ją również ktoś zabrał. Pytanie tylko gdzie? I kim byli jej rodzice? Czemu porzucili tak przeuroczą suczkę? Arjus nie rozumiał zaistniałej sytuacji. Uważał, że każdy kto decyduje się na posiadanie potomstwa był zmuszony dopełnić obowiązku jak najlepszej opieki nad tym, by wyrosło na porządnego psa, a nie byle gówno. Cóż, czyżby podziemni byli właśnie takimi psami? Porzuconymi przez rodziców, którzy dorastali sami i dlatego teraz zachowują się jak banda jełopów wypuszczona z dziczy? To było bardzo prawdopodobne. Właśnie taki scenariusz w mniemaniu doga pasował do ich zgrai najbardziej. Co prawda nie poznał zbyt wielu psów z tamtego stada, ale mógł już śmiało stwierdzić, że miał rację.
Pokręcił lekko pyskiem na boki, widząc zachowanie suczki. Naprawdę zachowywała się jak szczeniaczek, który nie bawił się z nikim od bardzo, bardzo długiego czasu. Gdy suczka na niego skoczyła i wzięła w pysk ucho z trudem powstrzymał się przed warkotem. Nie przywykł do tak brutalnych zabaw, a już na pewno nie do miętolenia biednego uszka, które niczemu nie zawiniło. Nakazał sobie uspokojenie się, bo przecież to tylko zabawa. I musiał przestać mieć humorki, bo do niczego dobrego nie prowadziły. Gdyby suka po raz kolejny się obraziła… Mogłaby skończyć martwa. Ma talent do pakowania się w wszelkiego rodzaju kłopoty, a Arek zdecydowanie nie chciał mieć biednej podziemnej na sumieniu. Sprawa przedstawiałby się inaczej, gdyby jej nie lubił albo gdyby mu cokolwiek zrobiła. Niestety, albo i stety, bardzo ją polubił i czuł się za nią odpowiedzialny.
Przypomniał sobie o ranie jaką zadał jej dziki zwierz i nie chcąc zrobić jej większej krzywdy leżał w bezruchu, dając się molestować. Obmyślał przez ten czas jak może jej pomóc by rany szybciej się zagoiły. Nie chciał czekać aż do pójścia do medyka, bo nie miał pojęcia kiedy jakikolwiek byłby wolny i czy chciałby pomóc rannej Hani. Przecież nie każdy był na tyle wspaniałomyślny by pomagać od razu. A już szczególnie psy z podziemia. Westchnął ciężko, a chwilę potem wydał z siebie dość głośny pisk. Haneczka kłem natrafiła na nerw w uchu i dlatego strasznie go zabolało. Zrzucił ją z grzbietu, przecierając łapą cały czerep, a najbardziej ucho. Cholera, bolało. Wiedział jednak, że nie chciała zrobić tego specjalnie. Po prostu się bawiła, a przecież zabawa to nic złego. Gdy przestał „masować” swój łeb i radar, spojrzał się na samicę, uśmiechając delikatnie. Jeszcze sobie pomyśli, że wyrządziła mu bóg wie jak dużą krzywdę. A przecież nie o to chodziło. Chcąc, by tamta konstytuowała zabawę pacnął ją łapą w nos. Po tej czynności szybko wstał i stanął nad nią, zamieniając się rolami. Teraz to on maltretował jej ucho, od czasu do czasu przechodząc do wodzenia noskiem po karku i grzbiecie.
Nie odzywał się nic a nic, nie uważał tego za stosowne w tym momencie. Chociaż jedno musiał przyznać - spodobało mu się, jak nazwała go swoim Areczkiem. Nawet bardzo. Z tej radości merdał ogonkiem, obijając swoje boki.
_________________
 
   Podziel się na:     
Haina
Morderca
Co zrobisz, gdy zobaczysz tą mordkę?



Płeć: Suka
Wiek: Rok i 8 miesięcy
Rasa: Kooikerhondje
Miłość: Odeszła wraz z ostatnim oddechem zachodzącego słońca.
Rodzina: Gdzieś w świecie, część pewnie już jest dość stara. Siostry, bracia? Możliwe.
Znaki Szczególne: Biało-brązowa chusta z delikatnymi szarymi różami w rogach.
Cieczka: 1-7
Ciąża: Nie
Kości: 25
Choroba: ----
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Poziom Zaklęć: nie poznany jeszcze
Dodatkowe informacje

Dołączył: 23 Lut 2017
Posty: 93
Wysłany: 2017-06-20, 14:21   
   Funkcje: Mistrz Gry;
   Multikonta: Akira, Shaenathi, Viviane, Aredian


Nie mogli jednak wszystkiego robić na siłę, gdyż suczka może zwyczajnie się zablokować.. zbytnio się zamartwiać, że tyle już zrobili i dalej nic. Każdy wie, że stabilność psychiczna też jest w tym przypadku bardzo ważna. Może przecież być tak, że mała kuleczka została zabrana od rodziców.. Można by gdybać godzinami co mogło być przyczyną znalezienia się malusiej kuleczki właśnie w tamtym miejscu. W tym momencie trzeba było zwyczajnie niezbyt nachalnie szukać bodźców, które ją pobudzą i pozwolą na odkrycie kolejnej, może druzgoczącej tajemnicy suczki.
Ona lubiła się jeszcze bawić, wtedy zapominała o troskach, które męczyły jej duszę. Leżała sobie na nim bez żadnych ceregieli, podgryzała jak i zwyczajnie śliniła jego uszko, gdy w tym czasie jej ogonek obijał się o niego w jednostajnym tempie.
- Mle mle mle.. - Wszystko dla niej mogło trwać nawet dłużej, nie miała przecież niczego lepszego do roboty, a bliskość Arka jej odpowiadała. Nie myślała jednak o nim jako o stałym partnerze, a raczej o takim znajomym, no można powiedzieć prawie przyjacielu. Mlasnęła sobie, by zacząć wylizywać jego uszko z nadmiaru swojej śliny. Oczywiście nie poprzestała na tymi zaraz znów wróciła do namiętnego molestowania tak pysznej części jego ciała. Łapkami ścisnęła go nawet nieco mocniej, aby jej czasami tam nie myślał o ucieczce!
Nie wiadomo nawet czy sama Hanka chciałaby iść na teren innego stada mając w myśli, że jest jednak tą najgorszą.. Zapewne bałaby się, że ktoś ją rozpozna albo będzie zadawał za dużo pytań i wtedy biedula trafi do lochów! Niespodziewanie jej zabawa skończyła się, ledwie do jej uszu doszedł pisk samca, a już zaraz leżała na ziemi. Spojrzała na niego wielkimi oczkami, pełnymi jakiegoś przerażenia. To jak masował swój radar świadczyło dla niej o tym, że mocno go zabolało.. Cofnęła się o krok.. dwa.. może trzy i przylgnęła do ziemi podkulając ogon, a uszka kładąc po sobie. Bała się w tym momencie, że zacznie na nią krzyczeć.. tak fest.. Drżała cała, a nawet jego uśmiech nie zadziałał łagodząco. Wciąż był w stanie ją sięgnąć łapą, więc pacnięta lekko tylko bardziej się spięła, a łebek bardziej cofnęła. Gdy wstał o mało nie przekręciła się na bok ukazując brzusio.. no po prostu zawał małej. Jednak gdy jedynie zamienili się rolami widocznie uspokoiła swój oddech.. To, że memlał jej ucho to jedno.. ale mizianie po szyi i grzbiecie? Czy to nie idzie za daleko Areczku? Haneczka jednak nie protestowała, zaczęła merdać ogonkiem obijając go o jego tylne łapy.
- Bardzo boli? - Zapytała cichutko, tak niepewnie i gdy przeszedł na jej szyję po raz kolejny ta przekręciła się i leżała już na pleckach. Mógł teraz wodzić nosem po jej mięciutkim futerku na piersi, czy nawet brzuszku!
 
   Podziel się na:     
Arjus 
Zabójca



Karta Postaci

Płeć: Pies
Wiek: 2 lata i 2 miesiące
Rasa: Dog Niemiecki
Stado: z Ruin

Znaki Szczególne: Blizna za prawym uchem, triquetra na prawym udzie
Ciąża: Nie dotyczy.
Kości: 20
Choroba: Zapalenie ucha
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Dodatkowe informacje

Dołączyła: 26 Gru 2016
Posty: 569
Wysłany: 2017-06-20, 15:16   
   Multikonta: Bezimienna, Demon


Nie, nie. Ona niech lepiej się nie blokuje, bo wtedy to dopiero będą mieli problem. Arek nie miał klucza do niej, a zamków pazurem otwierać nie potrafił. A szkoda, bo to bardzo przydatna umiejętność. Mógłby się włamywać gdzie tylko dusza by zapragnęła, mógłby mieć każdą sukę w krainie. Tylko pytanie brzmiało: czy chciał mieć każdą? Może chciał mieć tylko jedną jedyną?
Dobrze, że dog nie słyszał myśli suczki. Bo gdyby dowiedział się, że nie myśli o nim jak o sowim stałym partnerze, to na pewno bidula by się załamała i sobie poszła. Po co ma siedzieć gdzieś, starać się, pomagać, kiedy nawet nie uzyska z tego jakiejś większej nagrody? Przyjaciół to mógł sobie znaleźć brzydszych z mniej fajnym tyłkiem. Ale kiedy w końcu trafiła się jakaś sztuka, która była ładna i zgrabna, to nie mogła zostać tylko przyjacielem. Musiała być kimś więcej, żeby każdy dookoła był zazdrosny, żeby miał się czym chwalić.
Widząc jej dziwne, strasznie uległe zachowanie uniósł jedną brew ku górze, zastanawiając się po co te nerwy. Przecież nic jej nie zrobi. Nie byłby w stanie ponownie chcieć jej zabić po tak długim czasie spędzonym ze sobą. Była inna od reszty zapchlonych kundli z podziemia, nie zasłużyła na śmierć. Zasłużyła na wszystko co, co najlepsze. I Arek chciał w jakimś stopniu jej to zapewnić. Nieważne, że będzie ciężko, nieważne, że byli tylko przyjaciółmi.
Kiedy jednak suka rozluźniła się i przestała obawiać wybuchu gniewu, rozmyślania Arka na ten temat również ustały. Widocznie była po prostu strachliwa i musiał uważać na swoje reakcje, żeby bez powodu nie straszyć samicy. Na otrzymane pytanie nie odpowiedział nic, jedynie pokręcił czerepem na boki. Już mu przeszło i prawie zapomniał o wydarzeniu które miało miejsce przed paroma chwilami. Był zbyt zajęty mizianiem nosem Hanki po karku i grzbiecie, a chwilę później - po klacie i brzuchu. Bardziej jednak skupiał się na wodzeniu noskiem po brzuchu. Wydawało mu się, że mizianie tam jest dużo przyjemniejsze.
_________________
 
   Podziel się na:     
Haina
Morderca
Co zrobisz, gdy zobaczysz tą mordkę?



Płeć: Suka
Wiek: Rok i 8 miesięcy
Rasa: Kooikerhondje
Miłość: Odeszła wraz z ostatnim oddechem zachodzącego słońca.
Rodzina: Gdzieś w świecie, część pewnie już jest dość stara. Siostry, bracia? Możliwe.
Znaki Szczególne: Biało-brązowa chusta z delikatnymi szarymi różami w rogach.
Cieczka: 1-7
Ciąża: Nie
Kości: 25
Choroba: ----
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Poziom Zaklęć: nie poznany jeszcze
Dodatkowe informacje

Dołączył: 23 Lut 2017
Posty: 93
Wysłany: 2017-06-20, 16:19   
   Funkcje: Mistrz Gry;
   Multikonta: Akira, Shaenathi, Viviane, Aredian


Sunia po prostu bała się, że znowu ją znienawidzi, stąd ta bardzo uległa poza. Z wielką uciechą oddawała się pieszczeniu, może to było nic aż tak znaczącego - ale mała Hanka przyznać musiała, że delikatne wiercenie w brzuszku przez to czuła. Gdy pokręcił łebkiem upewniła się, że to nie było nic aż tak szczególnego, więc już po chwili była jeszcze bardziej rozwalona niż wcześniej. Łapki rozkraczone, pitucha na zewnątrz i ozorek też wywalony.
- He hehe.. - Zerknęła na niego. Był taki delikatny wobec niej, że aż zapomniała ile ich dzieli. Jedną łapką delikatnie pogładziła go po tej dużej główce, bo jakby nie patrzeć sięgnąć jej niezbyt mogła swoim pyszczkiem.
Słyszeliście może kiedyś o jeziorku, które zmienia rasę psa? Może i ona by z niego skorzystała? Miałby wtedy suczkę na miarę swoich potrzeb i rozmiarów! Ona sama wtedy by się nie denerwowała na określenie "hej mała"..
- Areczku.. - Suczka cicho westchnęła, było jej po prostu tak dobrze, że długo się zastanawiała czy otworzyć swój pyszczek. - Co powiesz na małą zamianę? - W gruncie rzeczy może to być całkiem miłe dla niego..
 
   Podziel się na:     
Arjus 
Zabójca



Karta Postaci

Płeć: Pies
Wiek: 2 lata i 2 miesiące
Rasa: Dog Niemiecki
Stado: z Ruin

Znaki Szczególne: Blizna za prawym uchem, triquetra na prawym udzie
Ciąża: Nie dotyczy.
Kości: 20
Choroba: Zapalenie ucha
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Dodatkowe informacje

Dołączyła: 26 Gru 2016
Posty: 569
Wysłany: 2017-06-20, 16:40   
   Multikonta: Bezimienna, Demon


Oh. Nie ma opcji, by Arjus znowu znienawidził swoją małą kruszynę. Za bardzo ją polubił. Może gdyby suczka nie zachowywała się aż tak słodko to Arjus dalej próbowałby ją zabić… Ale skoro sytuacja przedstawiała się z deka inaczej, oddał się po prostu pieszczotom jakie sprawiał podziemnej. A skoro obydwojgu takie spędzanie czasu pasowało, to czemu mieliby przestać i się rozstać? Na lico samca wkradł się szeroki uśmiech, kiedy Hanka rozwaliła się jeszcze bardziej. To świadczyło tylko o tym, że czuje się bardzo bezpiecznie przy nim. W sumie była to dosyć dziwna sytuacja… Ona leżała tak rozwalona, a on stał nad nią niczym jakiś kat… Wiele suczek czułoby się bardzo niekomfortowo w takiej pozycji. Hania musiała naprawdę ufać dogowi, bo gdyby chciał się z nią zabawić w nieco inny sposób niż obecny, to miał bardzo łatwy dostęp do jej miejsca intymnego. Gdyby chwilę dłużej się nad tym zastanowić… Może właśnie tego chciała? Grzechem byłoby nie skorzystać. Postanowił, że delikatnie to sprawdzi. A jak? Merdając ogonem i zaczepiając co jakiś czas „niechcący” o jej kobiecość. Oczywiście nie przestawał miziać jej po klacie i brzuchu. Zaprzestał dopiero, gdy usłyszał swoje imię. Zerknął na nią, dalej się uśmiechając. Chciał się zapytać o co chodzi, ale Hania chyba czytała w myślach. Zaśmiał się krótko pod nosem, po czym wzruszył lekko barkami. Nie wiedział czy chce się zamienić. Dobrze mu było tutaj, na górze. Szczególnie, kiedy tamta gładziła go swoją łapą po czerepie. Czemu miałby rezygnować z takiej przyjemności?
- Źle ci?
Zapytał krótko, unosząc jedną brew ku górze. Jego ton głosu nie zdradzał absolutnie żadnych emocji. Trochę tak, jakby właśnie rozmawiali o pogodzie, a on wcale nie zajmowałby się jej podwoziem.
_________________
 
   Podziel się na:     
Haina
Morderca
Co zrobisz, gdy zobaczysz tą mordkę?



Płeć: Suka
Wiek: Rok i 8 miesięcy
Rasa: Kooikerhondje
Miłość: Odeszła wraz z ostatnim oddechem zachodzącego słońca.
Rodzina: Gdzieś w świecie, część pewnie już jest dość stara. Siostry, bracia? Możliwe.
Znaki Szczególne: Biało-brązowa chusta z delikatnymi szarymi różami w rogach.
Cieczka: 1-7
Ciąża: Nie
Kości: 25
Choroba: ----
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Poziom Zaklęć: nie poznany jeszcze
Dodatkowe informacje

Dołączył: 23 Lut 2017
Posty: 93
Wysłany: 2017-06-20, 17:07   
   Funkcje: Mistrz Gry;
   Multikonta: Akira, Shaenathi, Viviane, Aredian


Owszem, mała Haneczka czuła się bardzo bezpiecznie przy dogu, chociaż sądząc po jej reakcji bała się, że zrobi coś nie tak i wszystko pryśnie jak bańka mydlana - w mgnieniu oka. Nie widziała niczego złego w takiej pozycji, jej było wygodnie i on też nie narzekał, więc czemu miałaby coś z tym zrobić. Nagle poczuła ogon na swojej kobiecości, jej oczka wyraźnie się powiększyły.. czyżby on chciał? Nie.. czemu miałby chcieć? Niedługo potem znowu się to powtórzyło i znowu, więc uznała, że on po prostu się cieszy, a zahacza całkowicie nieświadomie.
Zawsze ona też mogła wodzić noskiem po jego brzuszku, a to by było znacznie bliżej jego męskości.. no ale nie wolno zapominać, że przecież już raz go tam ugryzła. Słysząc pytanie lekko pokręciła łebkiem.
- Właśnie całkowicie przeciwnie. - Oblizała pyszczuś uśmiechając się do niego wręcz zalotnie! - No ale uznałam, że może też chciałbyś poleżeć, dlatego pytam. - Jej uszka leżały na ziemi, podobnie jak połowa jej futerka i dawało to ładny całokształt. Nie zakryła ogonkiem swojej kobiecości, bo jak już pisałam - uznała, że on tak przypadkiem ją smyra.
 
   Podziel się na:     
Arjus 
Zabójca



Karta Postaci

Płeć: Pies
Wiek: 2 lata i 2 miesiące
Rasa: Dog Niemiecki
Stado: z Ruin

Znaki Szczególne: Blizna za prawym uchem, triquetra na prawym udzie
Ciąża: Nie dotyczy.
Kości: 20
Choroba: Zapalenie ucha
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Dodatkowe informacje

Dołączyła: 26 Gru 2016
Posty: 569
Wysłany: 2017-06-20, 18:13   
   Multikonta: Bezimienna, Demon


Arjus bardzo starał się nie wybuchać bez potrzeby, żeby nie dawać suni powodów do jakichkolwiek obaw. Chciał, by czuła się przy nim dobrze, bezpiecznie. Przecież nie był jakimś narwańcem, któremu humorki zmieniały się z minuty na minutę i był w stanie w mgnieniu oka z miłego i radosnego zmienić się w machinę do zabijania. Raczej nad sobą panował… chyba, że naprawdę znalazł się w sytuacji podbramkowej – wówczas wszystkie hamulce puszczały.
Przez kilka dłuższych chwil zastanawiał się nad jej propozycją, analizując wszystkie za i przeciw. Skoro suka nijak nie zareagowała na pacanie jej kitą, to pewnie zupełnie nie miała na to ochoty. A skoro nie miała ochoty, to on nalegać nie będzie.
- No dobra.
Mruknął, kładąc się obok suki. Przekręcił się na grzbiet odsłaniając całe swoje podwozie, w tym paskudną ranę na brzuchu.
- Miziaj.
Oh. Wydarł rozkaz i oczekiwał, że suka go spełni. Oczywiście jego ton głosu nie był jak typowej alfy, która nie przyjmuje sprzeciwów… Powiedział to trochę ostrzej, ale można było wyczuć rozbawienie.
_________________
 
   Podziel się na:     
Haina
Morderca
Co zrobisz, gdy zobaczysz tą mordkę?



Płeć: Suka
Wiek: Rok i 8 miesięcy
Rasa: Kooikerhondje
Miłość: Odeszła wraz z ostatnim oddechem zachodzącego słońca.
Rodzina: Gdzieś w świecie, część pewnie już jest dość stara. Siostry, bracia? Możliwe.
Znaki Szczególne: Biało-brązowa chusta z delikatnymi szarymi różami w rogach.
Cieczka: 1-7
Ciąża: Nie
Kości: 25
Choroba: ----
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Poziom Zaklęć: nie poznany jeszcze
Dodatkowe informacje

Dołączył: 23 Lut 2017
Posty: 93
Wysłany: 2017-06-20, 18:23   
   Funkcje: Mistrz Gry;
   Multikonta: Akira, Shaenathi, Viviane, Aredian


Leżała tak studiując jego wyraz pyska, ogólne rysy i te cudne dwie patrzałki, które były wyjątkowo mądre, chociaż gdzieś w głębi zdawało jej się widzieć jakąś tajemnicę, której nikt nigdy nie powinien poznać. On się położył, a ta wstała.
-Hohoh.. a to rozkaz? - Uniosła delikatnie brew ku górze, machając kitą zaczęła go okrążać. Znajdując się przy jego pyszczku - sprzedała mu czułe liźnięcie w nosek. Powoli szła obok, aż położyła na nim łapkę w wielkim zadowoleniu.
- Ha ha ha, jesteś mój. Cały mój. - Łebek uniosła wyżej, w takiej dumie z siebie. No przecież powaliła tego wielkiego doga całkiem sama! Nie ważne, że właściwie on się sam położył.. przecież nikt tego nie widział.
- Mhm.. mhmmm.. - Wyszczerzyła do niego ząbki, by zaraz zagłębić swój nosek w jego futerku, przejechać delikatnie ku górze, by zaraz powoli zjechać na dół. Wodziła w delikatnym zamyśleniu, ale nie drażniła rany jaką mu zrobiła. Pachniał tak.. inaczej.. feromony? Hmm.. Nie wahała się również przejechać bardzo blisko jego męskości, w końcu to też część jego brzucha.
 
   Podziel się na:     
Arjus 
Zabójca



Karta Postaci

Płeć: Pies
Wiek: 2 lata i 2 miesiące
Rasa: Dog Niemiecki
Stado: z Ruin

Znaki Szczególne: Blizna za prawym uchem, triquetra na prawym udzie
Ciąża: Nie dotyczy.
Kości: 20
Choroba: Zapalenie ucha
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Dodatkowe informacje

Dołączyła: 26 Gru 2016
Posty: 569
Wysłany: 2017-06-20, 19:00   
   Multikonta: Bezimienna, Demon


Jego jedyną tajemnicą w tym momencie było to, że Hanka mu się bardzo podobała i chyba chciałby spróbować z nią coś więcej. Chyba, bo nie był tego pewny na sto procent. Dzieliło ich bardzo wiele – od centymetrów, aż po stado, które kompilowało wszystko najbardziej. Nie chciałby mieć jakichś nieprzyjemności związanych z posiadaniem partnerki z innego stada. Nie chciałby również, aby ona oberwała po dupie za spotykanie się z kimś z ruinnych.
- Jeżeli go przyjmiesz… To owszem, rozkaz.
Odpowiedział spokojnie, obserwując każdy ruch suczki. Gdy sprzedała mu liźniecie oczywiście nie pozostał jej dłużny. Szybko wysunął swój język i musnął nim pysk Hani. Sytuacja jednak nieco się zmieniła, kiedy jej łapa wylądowała na nim. Halo, halo, co ona sobie wyobraża? Że może tak stawiać na nim łapy bez uprzedzenia? Zmarszczył nos i przymrużył oczka, wlepiając spojrzenie w ślepia podziemnej.
- Oh. Cały twój? To się lepiej dobrze mną zajmij.
Wyszczerzył kły w łobuzerskim uśmiechu, a ogonem zamiótł to co znajdowało się za jego zadem. Liczył na faktyczne dobre zajęcie się całym nim, a nie tylko poszczególnymi częściami ciała. Skoro chciała, by był cały jej musiała włożyć w pielęgnacje samca trochę czasu i wysiłku – w końcu był duży.
Kiedy suka zaczęła wodzić po jego sierści i skórze nosem, przez jego ciało przebiegł lekki dreszcz. Było mu taaaak przyjemnie… Zamknął swoje ślepia w pełni oddając się przyjemności, jaką dostawał od suczki. Nie chciał by przerywała. A już szczególnie, gdy bawiła się okolicą bliską jego męskości. Tam odczucia były najlepsze.
- Możesz nie przestawać.
Powiedział do niej nieco rozmarzonym tonem, nie otwierając ani na chwilę oczu. Gdyby był kotem to przysięgam – zacząłby mruczeć.
_________________
 
   Podziel się na:     
Haina
Morderca
Co zrobisz, gdy zobaczysz tą mordkę?



Płeć: Suka
Wiek: Rok i 8 miesięcy
Rasa: Kooikerhondje
Miłość: Odeszła wraz z ostatnim oddechem zachodzącego słońca.
Rodzina: Gdzieś w świecie, część pewnie już jest dość stara. Siostry, bracia? Możliwe.
Znaki Szczególne: Biało-brązowa chusta z delikatnymi szarymi różami w rogach.
Cieczka: 1-7
Ciąża: Nie
Kości: 25
Choroba: ----
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Poziom Zaklęć: nie poznany jeszcze
Dodatkowe informacje

Dołączył: 23 Lut 2017
Posty: 93
Wysłany: 2017-06-20, 21:40   
   Funkcje: Mistrz Gry;
   Multikonta: Akira, Shaenathi, Viviane, Aredian


- O to kochany się nie martw. - Podniosła nosek znad jego brzuszka, by zaraz delikatnie go skubnąć. Już niedługo później delikatnie miziała jego szyjkę, ale ją czekało również podskubywanie - a pyszczek został przez nią pocałowany. Wróciła zaraz na brzusio, zaintrygował ją jego zapach tak bardzo, że bez pomyślenia przejechała językiem tam gdzie właściwie nie powinna. Za razem ciężko ją winić, w końcu bardzo się wczuła w mizianie go. Podobało jej się to bardzo, bo dobrze pamiętała jak jej miło było.
- Mah.. za dużyś.. - Mruknęła cichutko siadając obok niego, oblizując pyszczek, a potem niczym kotek swoją łapkę.
- Areczku.. co ci chodzi po główce? - Położyła łebek na jego klacie, mimo że miał zamknięte oczka wiedziała, że o czymś myśli. W końcu nie da się o niczym nie myśleć.. Gdy cisza trwała jej zdaniem za długo - pacnęła go bardzo delikatnie w męskość.. może to go obudzi?
 
   Podziel się na:     
Arjus 
Zabójca



Karta Postaci

Płeć: Pies
Wiek: 2 lata i 2 miesiące
Rasa: Dog Niemiecki
Stado: z Ruin

Znaki Szczególne: Blizna za prawym uchem, triquetra na prawym udzie
Ciąża: Nie dotyczy.
Kości: 20
Choroba: Zapalenie ucha
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Dodatkowe informacje

Dołączyła: 26 Gru 2016
Posty: 569
Wysłany: 2017-06-21, 19:05   
   Multikonta: Bezimienna, Demon


- Dobra, zaufam ci. Ten jeden raz.
Odpowiedział, uśmiechając się delikatnie. Ogon samca cały czas chodził na boki jak opętany, bo było mu najzwyczajniej w świecie dobrze. Mizianie po brzuchu było bardzo przyjemnie, a jeszcze połączone z podskubywaniem… Zastrzygł uchem, prawie zasypiając od tych pieszczot. Nie drgnął nawet wtedy, gdy został przez nią pocałowany w pyszczek. Leżał jak kłoda bez życia, oddając się w pełni „zabiegom” suki. Drgnął dopiero, gdy poczuł ciepły język tam, gdzie nie powinien. Podniósł łeb, patrząc na Hankę pytająco. Nie było mu wcale źle, ale poczuł się po prostu dziwnie. Nie łączyło ich nic więcej, podziemna też nie wysyłała sygnałów świadczących o zmianie relacji… A tu nagle takie coś. Kiedy jednak usłyszał jej słowa zaśmiał się cicho, czując w tym podtekst. Wychodziło na to, że kobitka się po prostu napaliła, bo lubiła duże. He he.
- Niee, coś ty. W sam raz.
Odpowiedział i ponownie zamknął oczy, oczekując dalszego miziania. Mogła zająć się samą zakazaną strefą, jemu absolutnie by to nie przeszkadzało. Jej chyba też nie, skoro sama zaczęła. Zaczął zastanawiać się nad tym, jak wyglądałyby ich relacja, gdyby połączyły ich tylko i wyłącznie pieszczoty… Brak zobowiązań, brak niczego, jedynie spotkania kiedy któremuś się zachce. Mogłoby być naprawdę przyjemnie, a jednocześnie nie dochodziłby do zgrzytów przez zazdrość i inne takie dziwne uczucia. Zaczął już sobie wyobrażać krok po kroku, co by się działo… gdy nagle pac. Dostał w swoją męskość z jej łapy. Otworzył oczy, przekręcając się na bok tak, by suka nie miała dostępu do jego cennego skarbu.
- Ej, uważaj sobie. Z tym się tak nie obchodzi. Z tym trzeba delikatnie, tak jak robiłaś to wcześniej.
Fuknął na nią, marszcząc swój nos i brwi.
- I absolutnie nic mi nie chodziło po głowie. Było mi dobrze dopóki nie przestałaś.
_________________
 
   Podziel się na:     
Haina
Morderca
Co zrobisz, gdy zobaczysz tą mordkę?



Płeć: Suka
Wiek: Rok i 8 miesięcy
Rasa: Kooikerhondje
Miłość: Odeszła wraz z ostatnim oddechem zachodzącego słońca.
Rodzina: Gdzieś w świecie, część pewnie już jest dość stara. Siostry, bracia? Możliwe.
Znaki Szczególne: Biało-brązowa chusta z delikatnymi szarymi różami w rogach.
Cieczka: 1-7
Ciąża: Nie
Kości: 25
Choroba: ----
Punkty Życia: 100

Poziom Many: 100
Poziom Zaklęć: nie poznany jeszcze
Dodatkowe informacje

Dołączył: 23 Lut 2017
Posty: 93
Wysłany: 2017-06-21, 22:46   
   Funkcje: Mistrz Gry;
   Multikonta: Akira, Shaenathi, Viviane, Aredian


W jej słowach nie było zbytnio podtekstu, ale skoro on to tak odbierał to właściwie czemu nie? Przecież nikt mu nie zabroni, a z jej słowami przecież nie musi się liczyć.. Gdy ten przekręcił się na boczek delikatnie przekręciła łebek, czyżby tak był zamyślony? Po chwili już wiedziała, że nie.
- Wybacz panno niedotykalska. - Mlasnęła cichutko, ale tak ukradkiem się szczerzyła. Wskoczyła na niego tylko po to by zaraz się uwalić i wlepić w niego swoje spojrzenie.
- Przecież Cię nie uderzyłam. - Lekko zmarszczyła nosek, położyła łebek na nim.. Delikatnie machała ogonkiem, a on tylko fukał.. fukał fukał.. jak taki kot. Skrzywiła się delikatnie.
- Więc co teraz Ci chodzi po głowie? - Mała trochę się zmęczyła no i musiała odpocząć.
 
   Podziel się na:     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  




czo.pl - załóż darmowe forum już dziś!





Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandgreen created by spleen modified v0.3 by warna





Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 7